Czwartego dnia naszego obozowego szaleństwa w Murzasichlu pogoda, humor i energia – jak zwykle – dopisały! Grupa starszaków postanowiła rzucić wyzwanie Tatrom i wspięła się na Grzesia. Czy było łatwo? Nie było, ale cóż to dla nas? My lubimy wyzwania. Góry, słońce, przestrzeń – i satysfakcja, że daliśmy radę! (A niektórzy pytali, czy to już Mont Everest 😉). Młodsi uczestnicy w tym czasie wcale się nie nudzili – w ruch poszła glina i wyobraźnia podczas warsztatów ceramicznych. Powstały prawdziwe dzieła sztuki. Kolejne grupy zaliczyły też szybki kurs pierwszej pomocy – teraz możemy spokojnie zdobywać kolejne szczyty i… plasterek zawsze się znajdzie.
Po obiedzie – BASEN! A w nim: chlapanie, śmiech, wyścigi i bitwy na fale.
Wieczorem wszyscy padli jak muchy. Nie na długo. Regeneracja nastąpiła błyskawicznie – jak to mówią: zmęczenie ciałem, ale radość w sercu.
Do jutra! 💚⛰🌊
Dzień 4 – Wysoko🧗♂mokro 🏊i kreatywnie💡🪔!
Czwartego dnia naszego obozowego szaleństwa w Murzasichlu pogoda, humor i energia – jak zwykle – dopisały! Grupa starszaków postanowiła rzucić wyzwanie Tatrom i wspięła się na Grzesia. Czy było łatwo? Nie było, ale cóż to dla nas? My lubimy wyzwania. Góry, słońce, przestrzeń – i satysfakcja, że daliśmy radę! (A niektórzy pytali, czy to już Mont Everest 😉). Młodsi uczestnicy w tym czasie wcale się nie nudzili – w ruch poszła glina i wyobraźnia podczas warsztatów ceramicznych. Powstały prawdziwe dzieła sztuki. Kolejne grupy zaliczyły też szybki kurs pierwszej pomocy – teraz możemy spokojnie zdobywać kolejne szczyty i… plasterek zawsze się znajdzie.
Po obiedzie – BASEN! A w nim: chlapanie, śmiech, wyścigi i bitwy na fale.
Wieczorem wszyscy padli jak muchy. Nie na długo. Regeneracja nastąpiła błyskawicznie – jak to mówią: zmęczenie ciałem, ale radość w sercu.
Do jutra! 💚⛰🌊











