Dzień trzeci? Zdecydowanie sponsorowany przez litery „W” – Wędrówka, Wrażenia i Wysiłek. 😂Ale spokojnie, jeszcze się trzymamy. Nogi bolą, mięśnie przypominają o swoim istnieniu, ale uśmiechy nie schodzą z twarzy – to chyba dobrze, prawda?👍
Rano wyruszyliśmy w dwóch grupach wiekowych aby zdobyć Wielki Kopieniec i Nosal ⛰– i tak też się stało! Nawet deszcz, który próbował nas postraszyć, zrozumiał, że z nami nie warto zadzierać – uciekł zanim zdążyliśmy wyciągnąć kurtki. 🌦☀
Po powrocie – chwila odpoczynku i już czekały nas popołudniowe i wieczorne zajęcia ruchowe na świeżym powietrzu. 🫧🏃‍♂Ktoś mógłby pomyśleć, że po takich górach wszyscy padną jak muchy. A tu niespodzianka! Mecz za meczem, skoki, biegi, rywalizacja i dużo śmiechu. Energii nam nie brakuje. 💎🚀
To był intensywny i wyczerpujący dzień, ale absolutnie fantastyczny. Wszyscy cali, zdrowi i – o dziwo – jeszcze bardziej zadowoleni niż rano. 😉Góry nas nie pokonały, a pogoda nam sprzyja.🌞⛰👍