#ADDwent – Dzień 4 – STOP

457

Czasem trzeba „wyleźć” na górę i czekać – oddalić się na chwilę od biegu dnia. Nie chodzi tu o desperacką ucieczkę, ale raczej o mądry wybór wędrowca, który wie, jak rozplanować trasę, żeby dojść do celu. Dystans i samotność zbliżają nas tak naprawdę do siebie samych: otwierają na naszą kruchość, intymność, niepojętą indywidualność (nie ma takiego/takiej jak ja!!!), pozwalają wsłuchać się w myśli i uczucia, które nam towarzyszą i uczą cierpliwości.

Chwila ciszy i spokoju może przemienić się w ożywiającą łaskę uważności na ludzi, którzy są obok, na świat, w którym żyję. Dzięki tej „pauzie w działaniu” Jezus rozpoznaje i czuje potrzeby tłumu, który go otacza: choroby i głód. Jezus lituje się nad słabością: uzdrawia i karmi, bo sam nieustannie jest w opiece – dłoniach Ojca.

Podaruj sobie chwilę samotności – nie pożałujesz!

Zatrzymaj się i #DodajOgieńDoRelacji!