Piąty dzień w Zębie

832

Kolejny dzień wspaniałych przygód za nami! Nie chcę nam się wierzyć, że półmetek obozu już za nami. Przecież dopiero przyjechaliśmy…
Klasy 4-6 wybrały się dziś zdobyć Sarnią Skałę. Naszą trasę rozpoczęliśmy u podnóża Wielkiej Krokwi i stamtąd czarnym szlakiem dotarliśmy do szczytu. Wracając zahaczyliśmy o Dolinę Strążyską by wrócić i jeszcze raz zobaczyć stuczterdziestometrową skocznię. Ta trasa była najbardziej wymagającą ze wszystkich dotychczasowych, ale sprawdziliśmy się bardzo dobrze. Jesteśmy już na tyle wprawieni, że takie podejścia nie sprawiają nam problemu!
Starsze grupy, choć nie wyruszyły dziś po górskich szlakach, to nie mogły narzekać na brak aktywności fizycznych. Pani Agata Rychwalska poprowadziła zajęcia Box-Tabata, których intensywność była naprawdę wysoka. Po chwili odpoczynku zeszliśmy do Zakopanego. Oczywiście na piechotę przez Gubałówkę. Wykorzystaliśmy czas wolny by móc kupić pamiątki i pozwiedzać deptak Zakopanego. Z powrotem musieliśmy wracać tą samą drogą. Podejście jest jednak bardziej męczące niż zejście…
Po zjedzeniu obiadu, wszyscy razem udaliśmy się na niedzielną Mszę Świętą. Czwarte klasy zakończyły dzień wieczornym seansem filmowym. Starsi z nas muszą iść wcześniej spać, bo czeka ich jutro najintensywniejszy dzień wędrówki.