Urszulańskie biegówki w Jakuszycach

546

DZIEŃ 1

Dzisiaj, dnia 18 lutego o godzinie 8:00 wystartowaliśmy spod szkoły. Naszym celem były Jakuszyce. Podróż chociaż była długa, to i tak spędziliśmy ją w bardzo miłej atmosferze. Gdy dojechaliśmy do celu, wszyscy byli bardzo podekscytowani i ciekawi dalszego dnia. Po zakwaterowaniu się był obiad. Potem pojechaliśmy do wypożyczalni i zaczęliśmy przemierzać sprzęt narciarski. Następnie pojechaliśmy na sanki. Było bardzo wesoło. Gdy zaczęło się nam robić zimno, wróciliśmy do Schroniska Młodzieżowego “Plum”. Gdy odpoczęliśmy, przyszedł czas na kolację. Po posiłku poszliśmy do pokoi i przygotowywaliśmy się do integracyjnych gier. Dzień bym bardzo emocjonujący. Z niecierpliwością czekamy na kolejny!

PÓŁMETEK 
Dzisiejszy dzień obfitował w dużo atrakcji. Po pobudce zjedliśmy śniadanie, aby o 9.00 stawić się w wypożyczalni po sprzęt. Z pomocą p. Sławomira i p. Ryszarda nauczyliśmy się podstaw jazdy na nartach biegowych, które ułatwiły nam pokonanie siedmiokilometrowej trasy . Po przebyciu tego dystansu odpoczywaliśmy przez pewien czas, aby wrócić do ćwiczeń technicznych na łatwiejszym terenie. Następnie ochotnicy pojechali z p. Hekiertem i p. Majewską jeszcze jedno okrążenie, a pozostali udali się z p. Ryszardem do wypożyczalni. Po powrocie grupy biegających pojechaliśmy do Szklarskiej Poręby gdzie mieliśmy godzinę czasu na drobne zakupy. Później udaliśmy się do naszego miejsca zakwaterowania na obiadokolację. Po chwili wytchnienia graliśmy do późna w mafię. Wspominalismy dzień, wyciagalismy wnioski do dalszej pracy. Pan Ryszard komplementował naszą sprawność fizyczną, co dało nam siły na jutro.

DZIEŃ TRZECI
Trzeci dzień zaczął się podobnie jak drugi – pobudka, śniadanie i na narty! Po 9.00 zwarci i gotowi ruszyliśmy na szlak. Perspektywa ogniska sprawiała, że pięciokilometrowa trasa wydawała się o wiele krótsza. Pyszne kiełbaski i gorąca herbata oraz kominek w pobliskim schronisku rozgorzała nas przed dalszą drogą- a było przed czym. Mniejsza grupka wróciła tą samą pięciokilometrową trasą, jednak zdecydowana większość podjęła wyzwanie i wróciła dłuższym siedmiokilometrowym szlakiem. Na deser duża grupa osób pobiegła wczorajszą drogą. Kiedy około 16:00 wszyscy spotkali się w autokarze, niektórzy mieli po 12, inni po 25 km na koncie. Po takim wysiłku należał się nam odpoczynek w postaci zwiedzania Szklarskiej Poręby. Ogromnym powodzeniem cieszył się kołacz oraz Lidl. Po zakupach wróciliśmy do schroniska, gdzie o 18.00 podano rosół, kluski z sosem oraz ciasto. Później chwila odpoczynku, a następnie dzielenie się wrażeniami i tradycyjna, emocjonująca gra w mafię.

POWRTÓT DO POZNANIA
Po wczorajszym intensywnym dniu mieliśmy leniwy poranek, następnie wybraliśmy się do kościoła 
i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Późnym popołudniem bezpiecznie dotarliśmy do Poznania. Pani Anna Majewska oraz pan Bartosz Hekiert są bardzo zadowoleni z postawy swoich podopiecznych. Dziękują za zaangażowanie, siłę i optymizm. Do zobaczenia za rok!:-)

{gallery}wydarzenia/jakuszyce_2016{/gallery}