Wspomnienie o śp. p. Danucie Ożgo

2642

Msza Święta od całej Społeczności Zespołu Szkół Urszulańskich za sp. p. Danutę Ożgo zostanie odprawiona 7 marca 2021 r. w kościele p.w. św. Wojciecha w Poznaniu o g. 20.15.

Wspomnienia Koleżanek i Kolegów z Grona Pedagogicznego oraz Wychowanek rocznika 1988-92

Świętej pamięci Danusia była jedną z nas.
Należała do grona zapaleńców, którzy w latach 1982 – 1993 kierowani przez siostrę dyrektor Elżbietę Okulicz pracowali w odrodzonym liceum, pełni entuzjazmu i zapału do tworzenia tej urszulińskiej szkoły.
I choć na początku to grono było niewielkie – tworzyli je bardzo różni nauczyciele. Jednych zawsze i wszędzie było pełno, inni byli bardziej wyciszeni, ale mimo tego stanowiliśmy niepowtarzalną wspólnotę, w której każdy czuł się potrzebnym.
Danusia – wewnętrznie głęboka i piękna, na zewnątrz promieniowała uśmiechem, wyrażającym jej serdeczność i ciepło. Ten uśmiech ośmielał i zapraszał, a każdy, kogo do niej przyciągnął, mógł się przekonać o jej otwartości i empatii, o tym, jaka jest mądra i dobra. Nie musiała dużo mówić, ona przede wszystkim potrafiła słuchać, a słuchając z troską i zrozumieniem- wesprzeć i pocieszyć. Parafrazując słowa pisarza- teraz gdy my zamykamy oczy naszej przyjaciółce ona nie pozostaje nam dłużna i otwiera nasze oczy na to, co jest najważniejsze – na życie dla innych.

Do zobaczenia w Niebie
Kiedy 29 lat temu żegnałyśmy się po zdanych egzaminach maturalnych, szepnęła Pani do nas: A może tak spotkałybyśmy się jesienią? Spotkałyśmy się jeszcze tego samego roku, a potem każdego kolejnego. Najpierw na Rodziewiczówny, a potem przez lata w Hamrzysku. Nie tylko my czekałyśmy na to nasze coroczne spotkanie. Czekały na nie również nasze dzieci i nasi mężowie. Towarzyszyło nam zawsze serdeczne powitanie, ciepłe słowa, pytania co u nas, i co u tych dziewcząt, które nie dotarły. Godziny śmiechu, wspomnień ze wspólnych wycieczek, zabawnych szkolnych sytuacji, przeglądanie zdjęć i wpisy do księgi gości. Często wyjeżdżaliśmy z Hamrzyska po zachodzie słońca. Tak dobrze nam tam było.  Trudno pogodzić się z tym, że coś się skończyło. Coś co stało się częścią każdej z nas.
Pani Profesor, dziękujemy.
Dziękujemy za wszystkie rozmowy, serdeczne rady, dobre słowo, pocieszenie, kiedy było trudno.
Dziękujemy za otwarte serce, optymizm,  życzliwość, za przykład życia, szacunek do drugiego człowieka, za przyjmowanie życia takim jakie ono jest.
Dzisiaj żegnając Panią, ufni w Miłosierdzie Boże,  nie mówimy: żegnaj, ale Do zobaczenia w niebie.